Młodzi paczkowianie za kółkiem wirtualnej ciężarówki

Strona główna Dla Mieszkańców Aktualności Młodzi paczkowianie za kółkiem wirtualnej ciężarówki

We wtorek 26 lutego do Paczkowa przyjechał profesjonalny mobilny symulator jazdy samochodem ciężarowym, czyli nowoczesne urządzenie szkoleniowe dla przyszłych kierowców kategorii C. Z możliwości tego rozbudowanego systemu skorzystali uczniowie paczkowskiego Zespołu Szkół, którzy być może w przyszłości będą zainteresowani zdobyciem tego typu uprawnień. 

Zespół Szkół w Paczkowie przystąpił do wojewódzkiego projektu pod nazwą "Sieć współpracy na rzecz nowoczesnej szkoły zawodowej". Realizacją tego przedsięwzięcia zajęło się Regionalne Centrum Rozwoju Edukacji w Opolu, a swój udział zgłosiło 50 szkół zawodowych z terenu całej Opolszczyzny. Wśród nich nie zabrakło placówki działającej w paczkowskim ZS.

- Ideą programu jest organizacja dla uczniów szkół zawodowych ciekawych zajęć dodatkowych, np. szkoleń z planowania kariery zawodowej, lekcji języka niemieckiego, warsztatów dziennikarskich czy zajęć informatycznych. - wylicza Bożena Małochleb, dyrektor szkoły. - W ramach projektu istnieje też możliwość wyjazdu uczestników na zagraniczną praktykę zawodową do Austrii, a w kolejnym etapie partycypujące placówki będą miały szansę na pozyskanie nowoczesnych pomocy dydaktycznych, które wspomogą nauczanie wybranych zawodów. 

Do wielu ciekawych rozwiązań edukacyjnych, jakie oferuje wspomniany projekt, zaliczają się też szkolenia na komputerowym symulatorze jazdy samochodem ciężarowym. To mobilne urządzenie pozwala na niezwykle realistyczną symulację jazdy ciężarówką oraz autobusem. Za jego pomocą przeprowadzane są szkolenia w ramach kursów kwalifikacyjnych przyszłych kierowców zawodowych, ale także zajęcia doskonalenia techniki, taktyki i ekonomiki jazdy tych kierowców, którzy już posiadają prawo jazdy kategorii C.

Uczniowie paczkowskiej "zawodówki" mieli okazję sprawdzić się w roli kierowcy potężnego tira, cysterny, autobusu lub wozu strażackiego. Prawdziwy fotel kierowcy, profesjonalna kierownica, deska rozdzielcza samochodu ciężarowego z elektronicznym prędkościomierzem i obrotomierzem, a przed kandydatem na "tirowca" trzy ogromne ekrany imitujące przednią i boczne szyby kabiny. Na nich komputerowa wizualizacja trasy do pokonania. Wrażenie realnej jazdy potęguje ruchoma platforma, na której umieszczony jest fotel - uczestnik odczuwa wstrząsy, przechyły podczas zakrętów, efekty hamowania i przyspieszania. Odpowiednie nagłośnienie studia wzmaga autentyczność - do kierowcy docierają odgłosy jazdy i specjalne efekty dźwiękowe.

- Świetna sprawa! Robię teraz prawko, ale to zupełnie inna bajka jeździć takim tirem - komentował swoją próbę 18-letni Radek. - Trudno jest, zacząłem od wypadku, bo zahaczyłem o krawężnik. Ciężko się tym manewruje, trzeba być bardzo skupionym i patrzeć w lusterka częściej niż w osobówce. Ale w sumie jest to do opanowania, kwestia wprawy. No i prędkości, bo chyba za mocno wciskałem gaz. Takim kolosem trzeba jeździć wolniej. 

System symulatora udostępnia niezliczone wręcz możliwości konfiguracji trasy. Oprócz otoczenia, uczestnik szkolenia może wybrać jeden z kilkunastu dostępnych pojazdów, z których każdy różni się masą własną, charakterystyką pracy i mocy silnika oraz sposobem prowadzenia. Do wyboru jest też pora dnia oraz warunki atmosferyczne - początkujący wybierają raczej słoneczną pogodę w ciągu dnia, ale bardziej zaawansowani mogą sprawdzić się na ciasnych zaśnieżonych zakrętach w górach i to po zmroku. W opcji systemu ustalić można też... ilość promili we krwi kierowcy, by na własne oczy przekonać się jak ciężko prowadzi się samochód po alkoholu i jak bardzo spóźniają się nasze reakcje.

- To urządzenie ma głęboki sens - przekonuje Jarosław Stępniak, specjalista Centrum Edukacji Zawodowej CARGO z Jaworzna. - Wszystko odwzorowane jest bardzo realistycznie, symulator reaguje dokładnie tak, jak prawdziwy samochód ciężarowy czy autobus. Możemy dobrać sobie niemal wszystkie parametry, łącznie z wagą i pozycją obciążenia. Inaczej prowadzi się pustego tira, a inaczej autobus ze szkolną wycieczką, która głównie skupiła się na tyłach pojazdu, dociążając tylną oś. Taki kurs pokazuje, że za kółkiem trzeba myśleć i że na drodze tak naprawdę niczego nie da się przewidzieć, zaskoczyć może niemal wszystko. No i tylko tu można spowodować wypadek nie ponosząc żadnych konsekwencji, poprawić swoją precyzję czy ekonomię jazdy.

Kolejne ciekawe edukacyjne doświadczenia w ramach wspomnianego projektu, czekają uczniów paczkowskiej szkoły zawodowej jeszcze w tym roku szkolnym. 

Otwórz