Co dalej ze Strefą Płatnego Parkowania?

Strona główna Dla Mieszkańców Aktualności Co dalej ze Strefą Płatnego Parkowania?

Jak wspominaliśmy w relacji z czwartkowej sesji Rady Miejskiej, Burmistrz Gminy Paczków Bogdan Wyczałkowski obiecał przedstawicielom Stowarzyszenia Kupców spotkanie w sprawie ich "parkingowego" protestu. Słowa dotrzymał, bo w piątek 3 lutego spotkał się z 19-osobową reprezentacją kupieckiego środowiska.

Na czym polega problem?

Przypomnijmy: w styczniu 2008 roku w ścisłym centrum Paczkowa ruszyła Strefa Płatnego Parkowania, która swoim zasięgiem objęła cały Rynek oraz wszystkie dochodzące do niego ulice na całej ich długości. SPP działała nieprzerwanie przez prawie trzy lata. Obsługiwała ją firma, która dzieliła wpływy z Gminą w stosunku 47 do 53% na korzyść Gminy. Pod koniec 2010 roku firma poinformowała, że dotychczasowe warunki nie są dla niej satysfakcjonujące, proponując rozwiązanie, w myśl którego ponad 90% wpływów ze Strefy miałoby stanowić jej wynagrodzenie. To z kolei byłoby wyjątkowo nieopłacalne dla Gminy Paczków. W efekcie - zamiast dochodów - prowadzenie SPP wiązałaby się głównie z wydatkami z gminnego budżetu. Mówiąc kolokwialnie - Gmina Paczków dokładałaby do tego przedsięwzięcia. Umowa nie została przedłużona.

Zakończenie współpracy z dotychczasowym administratorem strefy zobligowało Gminę do rozpisania nowego przetargu na obsługę SPP. Samorząd zdecydował się poszukać oferenta, który przystałby na warunki podziału dochodów na poziomie 50/50, a następnie 30/70 - na korzyść oferenta, przy zachowaniu dotychczasowych stawek (0.50 zł za pół godziny, 1.00 zł za godzinę itd.). Niestety, oba przetargi nie zostały rozstrzygnięte, co potwierdziło sygnalizowaną przez poprzedniego kontrahenta nieopłacalność SPP. Strefa została wówczas zawieszona - od 1 listopada 2010 roku parkowanie w sercu "Polskiego Carcassonne" znów było bezpłatne.

Zniesienie SPP obudziło problem zaparkowania samochodów, z którym w centrum miasta zmagali się zarówno mieszkańcy Paczkowa, jaki i turyści. Znalezienie wolnego miejsca parkingowego na terenie rynku i w jego okolicach graniczyło z cudem. Szczególnie trudne bywało to w "dni targowe" - środy i soboty. Natłok samochodów w paczkowskim rynku znów wyraźnie utrudniał sprawną komunikację i powodował duże ograniczenia w parkowaniu pojazdów. Dodajmy do tego nagminne łamanie zakazów parkowania.

Strefa niezbędna, ale musi być drożej

Wychodząc z założenia, że funkcjonowanie Strefy jest w Paczkowie niezbędne, władze samorządowe zdecydowały się zaproponować wyższe stawki opłat. Kwestia parkingów w centrum wymagała pilnej regulacji, dlatego 3 marca 2011 roku Rada Miejska jednogłośnie przyjęła uchwałę w sprawie ponownego uruchomienia Strefy Płatnego Parkowania w Paczkowie, ale już na nowych warunkach. 15 obecnych na sesji radnych opowiedziało się za przedstawionym przez Burmistrza Gminy Paczków projektem i nowymi warunkami działania strefy, m.in. podwyżką stawek do poziomu 1,00 zł za pół godziny (2,00 zł za godzinę). Wzrost opłat konieczny był ze względu na wspomnianą opłacalność Strefy. Wkrótce identyczne stawki na terenie swojej strefy płatnego parkowania wprowadziło miasto Nysa.

Strefa Płatnego Parkowania jest znów aktywna od 27 października 2011 roku - parkowanie w centrum miasta wymaga uiszczenia opłaty. Niestety, opłaty wyższej niż jeszcze przed dwoma laty, bo przy tak niewielkiej strefie jaką mamy w Paczkowie niższe stawki są zwyczajnie nierentowne. Warto jednak dodać, że ceny długoterminowych abonamentów parkingowych zostały na tym samym poziomie, co w latach 2008-2010. Władze miasta wyszły z założenia, że płatne parkowanie jest jedynym sposobem na zapewnienie koniecznej rotacji samochodów. Efekt widoczny jest dziś "gołym okiem" - samochodów jest nieco mniej, dzięki czemu problem ze znalezieniem miejsca parkingowego w centrum Paczkowa nie jest już tak uciążliwy. Zniknęły "auta widma", które czasem zalegały w jednym miejscu tygodniami. Paczkowski rynek jest teraz przestronniejszy, a ruch samochodowy zdecydowanie bezpieczniejszy. Jest jednak i druga strona medalu... 

Po dwóch miesiącach działania Strefy przedstawiciele miejskich kupców, którzy są właścicielami lub dzierżawcami sklepów w centrum Paczkowa, zaczęli coraz głośniej sygnalizować swoje niezadowolenie z wprowadzonych zmian. W ich opinii podwyższenie stawki do kwoty 2 zł za godzinę spowodowało znaczne zmniejszenie ruchu samochodowego w ścisłym centrum Paczkowa, a co za tym idzie wyraźny spadek ich obrotów. Sprzedawcy uważają, że wprowadzone stawki są za wysokie, a to odstrasza przyjeżdżających do rynku ich potencjalnych klientów. Przywrócenie "starych" stawek (1 zł za godzinę) mogłoby - ich zdaniem - wydatnie poprawić tę sytuację.

Co dalej z parkingami?

28 grudnia zeszłego roku kupcy pojawili się na sesji Rady Miejskiej, by dać wyraz swojemu niezadowoleniu i porozmawiać na ten temat z władzami samorządowymi Paczkowa. Te obiecały, że poddadzą temat ponownej dyskusji. Przedstawiciele Stowarzyszenia Kupców znów odwiedzili ratusz 2 lutego, uczestnicząc w kolejnym posiedzeniu sesyjnym. Wówczas odczytali oficjalną treść swojego protestu, żądając jednocześnie podjęcia konkretnych decyzji w tej sprawie. Burmistrz Bogdan Wyczałkowski zaproponował kupcom oddzielne spotkanie, które odbyło się w piątek 2 lutego. Obok burmistrza pojawiło się na nim pięcioro radnych - przewodniczący Zdzisław Michael oraz Jarosław Soszek, Bożena Małochleb, Stanisława Sroka i Wiesława Kurowska.

Przedstawicielom kupców zależy na przywróceniu "starych" stawek opłat parkingowych, choć ich  zdaniem optymalnym rozwiązaniem byłoby całkowite zniesienie strefy. To rozwiązanie grozi jednak powrotem dawnych problemów, czyli uciążliwego natłoku samochodów, który wyraźnie utrudniał sprawną komunikację i powodował duże ograniczenia w parkowaniu. Jak zatem rozwiązać ten dylemat?
Funkcjonowanie SPP w kameralnym, zabytkowym sercu "Polskiego Carcassonne" z pewnością ma swoje plusy i minusy. Z jednej strony pojawiają się głosy zadowolenia mieszkańców rynku, którzy wykupili abonamenty i mają teraz większe szanse na znalezienie miejsca dla swojego samochodu pod własnym domem. Decyzję aktywacji SPP chwalą też przyjezdni, którzy zauważają, że w centrum Paczkowa nie ma już takiego "ścisku" jak jeszcze kilka miesięcy temu. Wielu z nich często podkreślało, że woleli nie przyjeżdżać do Paczkowa na zakupy, bo zwyczajnie nie mieli gdzie postawić auta - kilka rund wokół rynku w poszukiwaniu parkingowej luki wyprowadzało z równowagi nie jednego kierowcę. Teraz pod tym względem w naszym mieście jest już znacznie lepiej.
Są jednak i tacy, którzy zamiast uiścić wyższą opłatę w parkomacie, decydują się wrzucić stawkę minimalną i starają się załatwić wszystkie swoje sprawunki w 30 minut. Zdaniem kupców odbija się to na ich dochodach - klienci, poganiani przez upływający w parkomacie czas, spędzają go mniej w ich sklepach. Wielu mieszkańców zgadza się z poglądem, że zaproponowane kwoty parkingowe są zbyt wysokie. Inni cieszą się, że w paczkowskim rynku wreszcie panuje porządek. 

Na konkretne decyzje przyjedzie nam jeszcze poczekać, ale paczkowski samorząd podjął temat i będzie szukał optymalnego rozwiązania. Które będzie najlepsze? Całkowicie zlikwidować SPP, a tym samym skazać centrum naszego miasta na ponowny natłok samochodów? Obniżyć stawki parkingowe i dopłacać do tego przedsięwzięcia? Zostawić wszystko bez zmian? Każda decyzja będzie budzić kontrowersje. Priorytetem jest teraz przeanalizowanie możliwości i konsekwencji prawnych poszczególnych rozwiązań - trzeba pamiętać, że Gmina Paczków zawarła już konkretne umowy i zobowiązania związane z prowadzeniem SPP. Kolejne spotkanie z mieszkańcami w sprawie dalszego funkcjonowania płatnych parkingów w naszym mieście odbędzie się już w przyszłym tygodniu. 

Jeśli chcą Państwo podzielić się swoją opinią na ten temat, czekamy pod adresem mailowym Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. . Najciekawsze i najbardziej merytoryczne komentarze opublikujemy na łamach naszej strony internetowej.

Otwórz