Wiosenny apel: nie wypalajmy traw!

Strona główna Dla Mieszkańców Aktualności Wiosenny apel: nie wypalajmy traw!

Wiosna powoli budzi się do życia, a wraz z nią pojawia się ryzyko występowania jednego z najniebezpieczniejszych "zabiegów" rolniczych - wypalania traw.

Wypalanie traw można zaobserwować na obszarach nieużytków, łąk, pól uprawnych, a nawet przydrożnych rowów i polnych miedz. Zdaniem niektórych, proceder ten ma na celu pozbycie się pozostałości uschniętych roślin i przygotowanie pola do zasiewu poprzez spulchnienie gleby, pozyskanie nawozu z popiołu i łatwe pozbycie się uciążliwych chwastów.

W rzeczywistości wypalanie traw czy ściernisk, wbrew obiegowym opiniom, wcale nie poprawia żyzności gleby. Wręcz przeciwnie -  popiół ją zakwasza, składniki spalonej bezużytecznie biomasy zamiast wzbogacić podłoże ulegają spaleniu, a dodatkowo giną bakterie i drobnoustroje oraz inne organizmy i zwierzęta żyjące w glebie. Jeśli dodamy do tego kłęby powstającego dymu, który powoduje zanieczyszczenie powietrza i wzmaga efekt cieplarniany, łatwo będzie nam zrozumieć bijących na alarm ekologów, którzy twierdzą, że dla świata przyrody wypalanie traw to prawdziwa katastrofa ekologiczna.

Problem powtarza się co roku w porze wiosennej, zanim jeszcze wegetacja rozpocznie się na dobre. Ogień, który płonie na łąkach i nieużytkach nie tylko zabija wszystko, co spotka na swojej drodze, ale też łatwo może wymknąć się spod kontroli i spowodować wiele szkód. W Polsce wypalanie traw uznawane jest za tanią, łatwą i skuteczną metodą na pozbycie się chwastów i ich nasion, a ten naprawdę jest szkodliwym przeżytkiem utrwalonym w przyzwyczajeniach wielu rolników. Trzeba pamiętać, że ogień wyjaławia glebę. Jest to najgorsza opcja przygotowania gleby do nowego cyklu, bo w czasie wypalania ginie cała mikroflora i mikrofauna, które ożywiają glebę.

W ostatnich dniach problem wypalania traw pojawił się we wsi Ścibórz w okolicach kanału ulgi i na wałach Jeziora Otmuchowskiego. Miejmy nadzieję, że te "rolnicze zabiegi" nie będą u nas częstym zjawiskiem. Uprzedzając jednak fakty, apelujemy do wszystkich mieszkańców naszej gminy - NIE WYPALAJMY TRAW! Ten proceder nie tylko nie jest skutecznym sposobem użyźniania gleby, ale przede wszystkim jest niezwykle niebezpieczny - niszczy środowisko naturalne, zabija zwierzęta, a może zagrażać również ludziom!

Wypalanie traw oprócz tego, że jest naprawdę niebezpieczne i niekorzystne dla środowiska, jest też prawnie zabronione i skutkuje sankcjami. W ustawie o ochronie przyrody czytamy, że "kto wypala łąki, pastwiska, nieużytki, rowy, pasy przydrożne, szlaki kolejowe, trzcinowiska lub szuwary, podlega karze aresztu lub grzywny". Nieskuteczne, niebezpieczne, tragiczne w skutkach dla przyrody i zakazane przez prawo - tak w skrócie scharakteryzować można wypalanie traw. Czy warto? Odpowiedź jest jednoznaczna.  

Warto w tym miejscu zacytować słowa piosenki "Mój miły rolniku" zespołu "Żywiołak", która coraz częściej gości na antenach polskich rozgłośni radiowych. Zanim zdecydujemy się na wypalanie traw, może dobrze byłoby przypomnieć sobie jej tekst...   

"(...) I posłuchaj mój rolniku co Ci jeszcze tutaj powiem

Łatwiej jest zapalić trawę niż przewidzieć pożogę

W Leśnych Dziadach, Ubożętach ogień budzi trwogę

Zawirują Południce gdy to pójdzie w złą stronę (...)

Wypalanie trawy jest nielegalne!

Jak się rozniesie to przyniesie skutki fatalne! (...)"

Otwórz