Gdzie jest hydrant? Na swoim miejscu!

Strona główna Dla Mieszkańców Aktualności Gdzie jest hydrant? Na swoim miejscu!

Słynna już paczkowska "afera hydrantowa", która rozgorzała przede wszystkim w lokalnym środowisku internetowym, znalazła swój szczęśliwy finał. Zabytkowy poniemiecki hydrant, który trzy lata temu został wyłamany ze swojej podstawy na skrzyżowaniu Rynku i ulicy Sikorskiego, wkrótce trafi do Domu Kata. Oryginał zastąpił sprowadzony z Niemiec "brat bliźniak" tego urządzenia. O zastosowaniu takiego rozwiązania tej sprawy zadecydowali mieszkańcy Paczkowa w internetowej sondzie. 

Przypomnijmy, że w styczniu 2010 roku, podczas usuwania sopli z rynien remontowanej obecnie kamienicy, wóz strażacki zahaczył o niemiecki hydrant firmy Bopp & Reuther z początku XX wieku, który stał przy skrzyżowaniu rynku z ulicą Sikorskiego. Urządzenie zostało wyłamane tak nieszczęśliwie, że jego pęknięta u dołu obudowa praktycznie uniemożliwia stabilne posadowienie go w tym miejscu. Co gorsza, podczas tego incydentu zaginęła zdobiona głowica, która wieńczyła hydrant. Niestety, mimo interwencji policji, nie udało się jej odzyskać. 

W sierpniu zeszłego roku, na łamach swojego internetowego bloga,  do tematu wyłamanego hydrantu wrócił Burmistrz Bogdan Wyczałkowski. Gospodarz Paczkowa zaproponował wówczas internautom udział w sondzie, w której każdy mieszkaniec mógł wyrazić swoją opinię na temat najlepszego rozwiązania "hydrantowego problemu". Przeszło połowa głosujących w tej internetowej ankiecie uznała, że najlepszym wyjściem będzie zakup i montaż w tym samym miejscu identycznego modelu hydrantu oraz dołączenie zniszczonego oryginału do wystawy w Domu Kata. 

Dzięki współpracy z Robertem Miodońskim, znanym w Paczkowie kolekcjonerem antyków, udało się namierzyć w Niemczech dokładnie taki sam hydrant firmy Bopp & Reuther. Urządzenie zostało przewiezione do naszego miasta, następnie poddano je renowacji, a kilka dni temu zamontowano przy skrzyżowaniu Rynku z ulicą Sikorskiego - dokładnie w tym samym miejscu, w którym stał oryginalny hydrant. Całe przedsięwzięcie kosztowało 1500 zł. Teraz pięknie zdobiony i, co najważniejsze, kompletny zabytek przemysłu wodociągowego znów cieszy oczy mieszkańców i odwiedzających Paczków turystów.

Co stanie się z oryginałem? Obecnie uszkodzonym paczkowskim hydrantem opiekuje się  Zakład Wodociągów i Kanalizacji. Sprzęt trafi wkrótce do Domu Kata. Władzom miasta zależy na tym, by ten niemy świadek historii "Polskiego Carcassonne" nie został zapomniany, dlatego turyści będą mogli go oglądać w ramach istniejącej w Centrum Informacji Turystycznej ekspozycji "Paczków - historia w przedmiotach". 

Otwórz